czwartek, 26 lutego 2026

wosk Lella Latarnia Morska

Latarnia... w lesie?

Ten wosk bez trudu przyciągnął mój wzrok. Nie tylko jednak przepiękną etykietą, ale też wspomnieniami wszystkich zapachów, nawiązujących do takich klimatów: latarnie morskie, wzburzony ocean, nietowarzyskie plaże. Czytając opis, jeszcze utwierdziłam się, że to jest zapach dla mnie i byłam gotowa go kupić (nawet złożyłam zamówienie), ale zadecydowano, że dostanę go w prezencie od marki Lella.

Lella Latarnia Morska to zapach ozonowej bryzy, cytrusów, ziół i drzew, u mnie jako wosk sojowy (w opakowaniu ok. 66g, czyli 6 kostek po ok. 11g)

Opis producenta
Na krawędzi skalistego wybrzeża samotna latarnia morska rzuca światło na wzburzone fale. Podobnie działa wosk zapachowy Latarnia morska – rozświetlając przestrzeń intensywną, hipnotyzującą kompozycją łączącą błękitne barwy ozonowej bryzy i rześkich cytrusów ze szlachetnymi ziołowo-drzewnymi akordami oraz ciepłym bursztynem zachodzącego słońca. To zapach siły żywiołów z luksusowym charakterem, przywodzący na myśl męskie perfumy z nutą dzikiej natury. Doskonały zarówno dla kobiet ceniących głębokie, morsko-drzewne aromaty, jak i dla mężczyzn szukających zapachu z charakterem.
Nuty górne:  bergamotka, pomarańcza, cytryna, nuty ozonowe/morskie
Nuty środkowe: lawenda, nadmorski jaśmin, fiołek wodny, niebieska szałwia
Nuty dolne: cedr, wetyweria, bursztyn, piżmo


Recenzja

Suchy wosk pachniał intensywnie i bardzo świeżo. Na czele ogromu słodkich, ciężkawych mimo że wilgotnych kwiatów stanęła słodko-goryczkowata lawenda. Pomyślałam o krzaczkach lawendy targanych chłodnym wiatrem. Do głowy pchały mi się też jaśmin i fiołki, ale z echem szałwii. W wietrze krył się motyw morza, trudna do uchwycenia słonawość takowego powietrza, a także zbutwiałe, wyrzucone na brzeg jakiejś dzikiej plaży drewno. Mimo wszystko wydźwięk nie był chłody. Wręcz przeciwnie - czułam w nim ciepło, poniekąd związane z drewnem, ale też... przyprawami? Doszukałam się też akcentu cytrusów rodem z męskich perfum, za którym - jeszcze mniej wyraziście - pobrzmiewało jakby onieśmielone otoczeniem zielone jabłko.

Z kominka pierwsza wypłynęła rześkość - powiedziałabym, że przede wszystkim chłodne, rześkie powietrze przed burzą, kiedy to niebo robi się metalicznie szare, a także kwaskawy, skąpo soczyście-słodki motyw zielonych jabłek. Po chwili jednak zatraciły się w coraz bardziej rześkim, wilgotnym powietrzu i cierpko-świeżych, w porywach kwaskawych ziołach. Zioło-kwiatach.

Z motywu ziół i kwiatów na przód wyrwała się goryczkowata, świeża lawenda. Wilgoć i rześkość wysunęły jej do towarzystwa jaśmin i coś drobnego: fiołki, konwalie. Motyw wilgoci przeszedł w wodę, a ja wyobraziłam sobie dziką plażę, porośniętą pojedynczymi krzewami, ostrymi trawami i z wyrzuconymi pojedynczymi konarami zbutwiałego drewna. Drewna w kolorze szarym. Czasem pojawiała się specyficzna nutka nadmorskiego powietrza, ale zaraz chowała się w bardziej leśnym, iglastym wątku. Jakby tak na jakimś klifie bezpośrednio nad morzem kończył się las. Skojarzenie z iglakami podkreślało trochę łagodnej szałwii (niebieskiej?) oraz cytrusów z pomarańczą na czele. Łączyły kwasek i goryczkę i kojarzyły się z dobrymi, ciężkimi i ostrawymi męskimi perfumami. W nich, mimo całej rześkości i świeżości, odnotowałam namiastkę ciepła. Lawenda, zioła i kwiaty też zapewniały harmonię między świeżością, a odrobinką ciepła właśnie. 

Suchy wosk pachniał intensywnie, w kominku zaś bardzo intensywnie. Szybko uderzył, że wydawało się, że rozbrzmi prawdziwie siekierowo, rozszedł się w miarę równomiernie i to nie tylko w pomieszczeniu z kominkiem, a potem jakby trochę się uspokoił. Wciąż był wyraźny, ale na pewno nie siekierowy. Zanikał po pewnym czasie, acz jego przebłyski czułam jeszcze gdzieniegdzie następnego dnia.

Wosk bardzo mi się podobał, ale choć lubię złożone kompozycje, w tej było już trochę nieco za dużo. Myślałam, że będzie to bardziej "nadmorski" zapach, a tu było trochę morskiego powietrza, owszem, ale mieszającego się ze świeżym powietrzem po prostu. Las i sporo cytrusów też były ładne, ale odległe od wizji latarni morskiej w nieco burzowej scenerii jak z etykietki.

9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz